IMG_0130.jpg


Fotografie Aga Murak, Pola Sobuń, Laura Ociepa.
Moja druga kolekcja "odzieży patriotycznej" w wydaniu haute couture z 2017 roku. Prezentowałem ją podczas 9 pokazów min. premierowo na LAVA FESTIWAL gdzie Siksa na żywo w husarskich skrzydłach autorstwa Kacpra Szaleckiego wystąpiła w utworze "Poljestrowe ścierwo" , na Fashion Stage Opener Festiwal i na innych, np. :Gali dyplomowej mojej szkoły ( kolekcja przy okazji okazała się być moim dyplomem licencjackim i pożegnalnym projektem z tą szkołą) w squl zabronili mi puścić tę piosenkę. W kolekcji odwoływałem się do współczesnej odzieży patriotycznej, barokowych i opart owych iluzji optycznych, sarmackich strojów szlacheckich. Obejmowała ona 15 sylwetek. – Poszukiwałem inspiracji, która stanowiłaby alternatywę wobec tendencji płynących z Europy Zachodniej, dlatego sięgnąłem po mit i estetykę sarmatyzmu, szczególnie popularną w okresie baroku. Konstrukcję ubrań stworzyłem w oparciu o XVII-wieczne metody krawieckie używane przy konstruowaniu stroju tureckiego, który naśladowali sarmaci. W XVII wieku nie wykreślano podkroju pachy, a formy budowano z prostych linii. Informacje na temat sposobów krojenia ubiorów zaczerpnąłem z tekstu Przemysława Mrozowskiego: „Ubiór jako wyraz świadomości narodowej szlachty polskiej w XVI-XVIII wieku. Pisze on: „Ciekawostką jest, że krawiec musiał kroić tak, aby wszystkie ścinki wykorzystać (…) Sam krój nie był skomplikowany, ubiór posiadał półkoliste wycięcie wokół szyi, z przodu był otwarty, z połą prawą zachodzącą na lewą.” Sylwetki w mojej kolekcji komponowane były według tych samych zasad. Użyłem ponadto nadruków, które sam zaprojektowałem. Nie zostawiłem też żadnych ścinków . Wśród „najbardziej patriotycznych” elementów był min. : body zrobione z rękawów odciętych od biało-czerwonych bluz piłkarzy i suknię sportową inspirowana formą kontusza . - „Dres wieczorowy” – komplet wykonany z bordowej tkaniny krawatowej ze złoto-biało-czerwonymi lampasami, - „Dres papieski” – komplet uszyty z białych błyszczących tkanin ze spodniami ozdobionymi złotymi lampasami, spodnie mają także łatkę z Chrystogramem IHS –płaszcz z koca, który powstał na bazie płaszcza burki. Burkę sprowadzili do Polski Tatarzy, później zaadaptowali ją Kozacy, a następnie hetmani Rzeczpospolitej. – Burka uszyta jest z koca kupionego na Bałuckim Rynku. Głowa tygrysa nawiązuje do lamparcich skór noszonych przez magnatów. -Forma inspirowana tureckim kaftanem z XVII w. W okresie baroku zdarzało się, że sporządzano chrześcijańskie szaty liturgiczne z tkanin tureckich. („Zapisy w siedemnastowiecznych inwentarzach świadczą o tym, że w Polsce używano niekiedy także oryginalnych ubiorów tureckich. Musiały one nie odbiegać zbytnio wyglądem od strojów polskich, skoro stanowiły one często część zwykłej garderoby zarówno szlachcica jak i mieszczanina"

Bezpośrednim punktem wyjścia do mojej pracy projektowej był obraz flamandzkiego artysty barokowego Cornelisa Gijsbrechtra Druga strona obrazu, wybrane wydarzenia z historii ubioru oraz atmosfera miejsca, w którym mieszkam.

Przez długi czas mieszkałem na Bałutach. To najsłynniejsza i jednocześnie ciesząca się złą sławą dzielnica miasta. Knajacka elegancja mieszkańców Bałut, jego liczne sklepy z używaną odzieżą, Rynek Bałucki - miejsca których jestem częstym bywalcem - stanowią tło, aurę zaprojektowanych przeze mnie ubiorów.

Poszukując inspiracji, która stanowiłaby alternatywę wobec mody dyktowanej przez Zachód, sięgnąłem do mitu szlacheckiego - sarmatyzmu, szczególnie popularnego w okresie baroku. W konstrukcjach zainspirowałem się głównie metodami kroju odpowiednimi dla XVII-wiecznego orientalnego krawiectwa, w którym nie wykreślano podkroju pachy, a formy budowano z prostych linii. Informacje na temat sposobów krojenia ubiorów w Turcji zaczerpnąłem z publikacji Przemysława Mrozowskiego. Pisze on: „ Ciekawostką jest, że krawiec musiał kroić tak, aby wszystkie ścinki wykorzystać (…) Sam krój nie był skomplikowany, ubiór miał półkoliste wycięcie wokół szyi, z przodu był otwarty, z połą prawą zachodzącą na lewą.” Sylwetki w mojej kolekcji były komponowane na identycznych zasadach tak, aby wykorzystywać w całości zaprojektowane przeze mnie druki, nie generować ścinków i wykorzystywać surowce w stu procentach. Formy podporządkowane są ograniczeniom wynikającym z powierzchni używanych przeze mnie surowców.

Wykorzystane tkaniny i surowce pochodzą głównie z „drugiej ręki”. Zaopatrywałem się przede wszystkim w sklepach typu second hand. Stamtąd pochodzą na przykład obrusy oraz robotnicze koszulki polo, których używałem w całości upinając na manekinie, zszywając ze sobą po odpowiednim złożeniu, udrapowaniu, konstruując z nich autorskie formy. Dokonywałem upcyklingu starych swetrów, szalików oraz spodni, wykorzystując ich fragmenty do tworzenia patchworków, aplikacji, uzupełnień konstrukcji. Tekstylia pochodzą także z najtańszych sklepów z tkaninami, które w swojej ofercie mają głównie tkaniny stokowe, sprowadzane z Zachodu. Pochodzą one z nadwyżek produkcyjnych lub zostały odrzucone ze sklepów z uwagi na uszkodzenia i wady produkcyjne. Wybierałem surowce najtańsze lub dostawałem je za darmo jako dodatek do innych zakupów (bo np nikt nie chciał ich kupić od początku funkcjonowania sklepu). Wiele materiałów znajdowałem porzuconych w szkolnej pracowni krawieckiej. Na przykład próbniki tkanin i resztki. Ponadto w kolekcji zostały wykorzystane tanie techniczne tkaniny poliestrowe wodoodporne, przeznaczane na produkcję plecaków, oraz poliestrowy welur. Tkaniny poliestrowe drukowałem metodą transferu w autorskie kompozycje zaprojektowane za pomocą programów graficznych Paint. Uzupełnieniem kolekcji są tekstylia niekojarzące się z powszechnie rozumianą konfekcją np. wstążki do ozdabiania kwiatów, wspomniany koc, folia galanteryjna.

Najtrafniej moją kolekcję opisało polishfashionstories:
"Where colourful aesthetics of Sarmatism that dominated Polish Baroque, meet working-class clichés of communist-era fashion. Armada used second-hand clothing and elements of pre-owned textiles and transformed them into new forms of nearly haute-couture garments. The final effect presents both playful and grotesque interpretation of Polish common people's style within it's very characteristic elements."